Od grudnia mniej pociągów do Wrocławia, a na Wojnów żadnego

mkZaktualizowano 
Likwidacja jedynej miejskiej linii kolejowej z Wojnowa na Dworzec Główny, mniej pociągów do Wrocławia z Legnicy, Środy Śląskiej, Oławy i Kątów Wrocławskich. Tak przedstawia się projekt rozkładu jazdy na kolei, który wejdzie w życie 9 grudnia. Jakie jeszcze zmiany czekają w grudniu na mieszkańców podwrocławskich miejscowości dojeżdżających do pracy i szkoły we Wrocławiu? Sprawdźcie na kolejnych slajdach, posługując się klawiszami strzałek na klawiaturze, myszką lub gestami. Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Likwidacja jedynej miejskiej linii kolejowej z Wojnowa na Dworzec Główny, mniej pociągów do Wrocławia z Legnicy, Środy Śląskiej, Oławy i Kątów Wrocławskich. Tak przedstawia się projekt rozkładu jazdy na kolei, który wejdzie w życie 9 grudnia.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Od grudnia mniej pociągów do Wrocławia, a na Wojnów żadnego - Wrocław Nasze Miasto

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
W
Wrocławianin

Wreszcie jakaś niepolityczna decyzja. Mniej korków itp to nieaktualna kiełbasa wyborcza, co widać po ostatnich wyborach. Rzeczywiście pociągi na Wojnów to porażka ekonomiczna. Czy poprzednia ekipa zrobiła plan ekonomiczny uruchomienia tej linii? Obawiam się, że nie. Nie było nawet testu. Jakieś niedokształcone barany podjęły decyzję na hura, bo trzeba było coś zrobić, żeby było głośno. Otwarcie z pompą i nagle łapa w nocniku. Szkoda, że Ci ludzie nie planują w ten sposób swoich prywatnych biznesów. Ale przykład idzie z góry. Wydać kasę, a potem się nie martwić. Jest jednak światło w tunelu, że ktoś we Wrocławiu zaczyna rozsądnie gospodarować i liczy pieniądze.

zgłoś
A
Adi

Pociągi do Drezna zlikwidowano i tak o kilka lat za późno. Jak jechałem kiedyś tym pociągiem, to w okolicach Bolesławca taka była frekwencja: https://www.youtube.com/watch?v=MCvu1xxQXNA
Były to najdroższe pociągi na Dolnym Śląsku i największe muchowozy (według danych Kolei Dolnośląskich średnio 5 pasażerów na pociąg). Ich likwidacja to jedyna rozsądna decyzja.
Zresztą w ogóle pociągi do Węglińca (i dalej do Zgorzelca) wyludniają się za Legnicą. 4-5 par na szynobusach w zupełności wystarczy na tym odcinku.
W zamian można uruchomić więcej pociągów do Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby, gdzie nie raz widziałem, jak nawet 2 połączone Impulsy nabite były jak puszki śledzi. Jest to główna oś transportowa województwa i częstotliwość pociągów powinna być adekwatna do znaczenia tej linii (w szczycie pociągi do Jeleniej Góry co pół godziny, poza szczytem najrzadziej co godzinę). Również w takcie co godzinę powinny jeździć pociągi z Jeleniej Góry do Goerlitz, gdzie liczba pasażerów stale rośnie.
Co do Wojnowa i innych wioch pod Wrocławiem, to nikt tam nie jeździ pociągami, bo ludzie mają do dyspozycji komunikację miejską. Ludzi nie stać na jazdę pociągami gdy bilety na autobusy i tramwaje są po 3 zł, a obniżać cen biletów kolejowych do poziomu cen na komunikację miejską i w ten sposób sztucznie zawyżać popyt nie ma najmniejszego sensu. Lepiej uruchomić więcej pociągów tam gdzie ludzie chcą jeździć oraz na liniach atrakcyjnych turystycznie (duży ruch turystyczny).

zgłoś
A
Artur

Zgadzam się z poprzednikami. Przyszły rozkład jazdy jest najlepszy z dotychczasowych. Cieszy np. dalsza poprawa na linii jeleniogórskiej i ze Szklarskiej poręby do Liberca (pierwszy pociąg do Czech będzie już jeździł cały rok, po wnioskach mieszkańców). Brakuje tylko pociągu po 20:00 ze Szklarskiej Poręby skomunikowanego z ostatnim pociągiem przyjeżdżającym z Czech. Pociągi do Lubawki miejmy nadzieję też ruszą w przyszłym rozkładzie, jak nie od grudnia, to od pierwszej korekty w marcu. Jeśli chodzi o linię E30, to należy zlikwidować wszystkie Impulsy do Węglińca, które powinny być przetrasowane do Lubina (kierunek o większym potencjale), natomiast do Węglińca wystarczą szynobusy SA135 skomunikowane w Legnicy z pociągami Wrocław - Lubin. Choć kilka Impulsów może jechać przez Węgliniec w relacji Lubin - Legnica - Węgliniec - Jelenia Góra (- Szklarska Poręba [w sezonie turystycznym]). Ogólnie do Węglińca i tak pociągów jest za dużo, ilekroć tam jechałem to zawsze pociąg jechał prawie pusty.

zgłoś
T
Tadeusz

Tu się zgodzę, że kierunek z Legnicy na Węgliniec jest mniej frekwencyjny niż do Lubina. Krótki 36WE, ewentualnie SA135 (gdy chcemy uzyskać bezpośrednie połączenie ze Zgorzelcem) skomunikowany w Legnicy z Impulsem z/do Lubina w zupełności wystarczy. Natomiast długie i bezpośrednie Impulsy z Wrocławia powinny być skierowane do Lubina. Pomysł z pociągami Lubin - Legnica - Węgliniec - Jelenia Góra - Szklarska Poręba bardzo dobry. Przynajmniej jedno takie połączenie rano i drugie wieczorem w weekendy powinno powstać (może zamiast "Szklarki", czyli drugiego weekendowego pociągu z Wrocławia, który nie wiadomo po co będzie i dla kogo?). Do Szklarskiej pociągi powinny jeździć w takcie min. 1h, a przynajmniej do Piechowic należałoby przedłużyć wszystkie pociągi z Wrocławia do Jeleniej Góry. Jeśli już mówimy o Jeleniogórskiej Kolei Aglomeracyjnej to działajmy poważnie, czyli zachęćmy ludzi do pociągów przyzwoitą ofertą, a nie że będzie tak jak w Sędzisławiu, że PLK zrobiła perony, a oferta nadal będzie tak samo dziadowska. Ponadto należałoby zagęścić takt na linii Wrocław - Jelenia Góra (najważniejsza linia kolejowa Dolnego Śląska), już teraz wciśnięcie się do pociągów niekiedy graniczy z cudem. Pociągi regionalne powinny jeździć na tej linii min. co godzinę, w szczycie co pół godziny. I obowiązkowo skomunikowanie z ostatnim pociągiem przyjeżdżającym z Czech do Szklarskiej Poręby. To zupełny bezsens, żeby ostatni pociąg którym się wraca z gór nie miał żadnego skomunikowania dalej, a ludzie masowo biegali z pociągu na PKS... przewoźnika z Warszawy. W UMWD tego nie widzą czy nie chcą widzieć?

zgłoś
v
vipek

Brak pociągów do Lubawki i pociągu po 20:00 ze Szklarskiej Poręby to rzeczywiście minusy przyszłego rozkładu. To pokazuje arogancję KD i UMWD do konsultacji społecznych i mieszkańców (PLK zrobiła remont peronu, a pociągów nadal nie ma - czyli pieniądze wyrzucone w błoto???). A teraz o plusach. Więcej pociągów ze Szklarskiej Poręby do Czech (w tym pierwszy poranny kursujący już cały rok - tego też domagali się mieszkańcy i turyści), więcej pociągów do Jeleniej Góry, mniej pociągów do Węglińca (moim zdaniem Impulsy powinny być przetrasowane z Legnicy do Lubina, gdyż jest to kierunek z większym potencjałem, a do Węglińca w zupełności wystarczy SA135 skomunikowany w Legnicy), mniej pociągów po Wrocławiu i okolicach (często pojawiające się zarzuty, że Koleje Dolnośląskie służą tylko Wrocławiowi, teraz tabor będzie mógł być wykorzystany efektywniej i na liniach dolnośląskich, w tym spalinowy, którego brakuje). Warto zauważyć, że Wrocławska Kolej Aglomeracyjna (o ile w ogóle coś takiego istnieje) powinna być przedmiotem zainteresowania Wrocławia i okolicznych gmin, a nie UMWD i KD (Koleje Dolnośląskie mają inne cele). Frekwencja przy tym w pociągach nie powala. Ogólnie rozkład nie jest zły, na pewno lepszy od obecnego. Jeśli chodzi o zmiany, to poza wyżej wymienionymi uruchomił bym dodatkowe pociągi na trasie Lubań - Jelenia Góra, gdzie pasażerów stale przybywa (pociągi Lubin - Legnica - Węgliniec - Jelenia Góra (- Szklarska Poręba)? Mieszkańcy Zagłębia Miedziowego uzyskują w ten sposób bezpośrednie połączenie z Karkonoszami, docelowo takt na tej linii 1h) i skróciłbym wszystkie relacje szynobusów (Adrspach, Mieroszów, Żary, Świdnica, Dzierżoniów) wyłącznie do odcinków niezelektryfikowanych, dzięki czemu zyskujemy tabor na dodatkowe połączenia na liniach spalinowych. To tak w skrócie.

zgłoś
b
bystrzak2000

Bardzo dobra informacja. Na linię przeznaczyć tabor Kolei Dolnośląskich z likwidowanych pociągów do Wojnowa, Legnicy i Środy Śląskiej, gdzie nikt nie chce jeździć, w związku z czym zmniejsza się liczba pociągów w przyszłym rozkładzie jazdy:
https://gazetawroclawska.pl/od-grudnia-mniej-pociagow-do-wroclawia-a-na-wojnow-zadnego/ga/13522364/zd/31347182

Tym samym szynobusy, które zostały zabrane z linii Lwóweckiej na Wojnów (gdzie woziły po 7 osób na pociąg: https://gazetawroclawska.pl/pociagi-na-wojnow-nie-rozladowaly-korka-lepiej-ma-byc-od-grudnia/ar/12080378 ), z powrotem wrócą na linię lwówecką, gdzie nawet przy prędkości 10 km/h i bez żadnych promocji frekwencja była dużo lepsza. Czas zacząć naprawiać burdel na torach po Rachwalskim, panie Pacamaj.

Natomiast wszystkie pociągi z Legnicy zamiast do Węglińca należy przetrasować do Lubina, a do Węglińca wystarczy krótki SA135 skomunikowany z Impulsem w Legnicy, gdyż nawet bezpośrednie pociągi do Zgorzelca wożą za Legnicą powietrze: https://www.youtube.com/watch?v=MCvu1xxQXNA

Rachwalski wraca na Pomorze, więc liczymy nadzieję, że przyszły prezes KD pan Pacamaj naprawi burdel po swoim poprzedniku. Warunki brzegowe nowego rozkładu przedstawi Janek74, który konsultuje to z Migreną. Każda, choćby nawet najmniejsza zmiana na gorsze odbije się w KD dużą czkawką.

zgłoś
R
Radosław Miśta

Do Węglińca wystarczą 3-4 pary Impulsów Lubin - Węgliniec - Jelenia Góra plus 3 pary szynobusów Legnica - Goerlitz (skomunikowane w Legnicy z pociągami Lubin - Jelenia Góra). Reszta powinna zostać zlikwidowana. Także cieszy, że w końcu Koleje Dolnośląskie wyciągnęły wnioski z frekwencji i zlikwidowały linię do Wojnowa. Tylko niepotrzebna strata taboru. Cięcia do Jelcza, Oleśnicy, Kątów itd. spowodowane są brakiem finansowania ze strony zainteresowanych gmin w aglomeracji wrocławskiej (Wrocław plus okoliczne gminy). Marszałek nie jest od finansowania kolejek miejskich i aglomeracyjnych, tylko kolei regionalnej na Dolnym Śląsku. Najważniejsze, że przybywa pociągów na najważniejszej linii kolejowej Dolnego Śląska, czyli z Wrocławia do Jeleniej Góry. Artykuł jest trochę stronniczy, gdyż koncentruje się na cięciach a nie na tych liniach, gdzie nastąpi poprawa. A jakby obiektywnie spojrzeć, to ogólnie rozkład będzie jeszcze lepszy, a cięcia są uzasadnione bądź nie zależą od Kolei Dolnośląskich. Cieszę się, że kolej na Dolnym Śląsku tak dobrze się rozwija.

zgłoś
D
Dolnoślązak

Pociągi do Wojnowa są likwidowane, bo woziły powietrze. Wiadomo to od dawna. Podobnie jest z frekwencją do Jelcza, Oleśnicy, Oławy, Kątów Wrocławskich, Trzebnicy i innych okołowrocławskich pipidówek, gdzie bez promocji biletowej także nikt by nie jeździł. Kolej aglomeracyjna we Wrocławiu się nie sprawdziła i niestety trzeba w końcu otwarcie to przyznać. Cięcia są tylko racjonalizacją rozkładu. Zamiast tego mamy więcej pociągów do Jeleniej Góry, do Szklarskiej Poręby, z Jeleniej Góry do Zgorzelca, wzrasta także liczba pociągów z Liberca do Szklarskiej Poręby (o 2 pary, w sezonie będzie to już w sumie 11 par). Konieczne są jeszcze cięcia na linii z Wrocławia do Węglińca, gdzie również jeździ mało ludzi. No i przydałyby się całoroczne pociągi do Lubawki (w sezonie i weekendy do Trutnova). Ogólnie trzeba przyznać, że przyszły rozkład jazdy jest lepszy od obecnego, mniej pociągów na liniach o niewielkim obłożeniu i więcej tam gdzie ludzie jeżdżą, czyli dalsza poprawa połączeń na Dolnym Śląsku. Brawo Koleje Dolnośląskie!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3