Dom w Chocianowie

Tulipanka
Tulipanka
Od pewnego czasu szukałam domu w Chocianowie i znalazłam dzięki Internetowi.

Jakiś czas temu postanowiłam przeprowadzić sie z Poznania i zamieszkać w Chocianowie. Poszukiwałam domu przez pośredników, ale oni maja ceny z kosmosu plus prowizja. W końcu znalazłam dzięki stronie

dom.gratka.pl

.

Poza tym odkryłam w sieci ciekawy artykuł.

Jak przewalutować kredyt?

Spadek stóp procentowych spowodował zrównanie się rat kredytów w złotych i w euro. Co więcej, jak wynika z analiz Home Broker, te z kredytu w złotych mogą być nawet niższe.

Niskie koszty kredytu hipotecznego sprawiają, że ci, którzy przymierzają się do zakupu własnego lokum, powinni o tym pomyśleć właśnie teraz. Zwłaszcza że analitycy finansowego rynku przewidują, że spadki stóp procentowych się kończą i „taniej już nie będzie”.

Na wyjątkowo korzystne warunki kredytów hipotecznych (co, jak wiadomo, oznacza niższe raty tych kredytów) zwrócili też uwagę ci, którzy już takie kredyty mają i je spłacają. Chodzi, oczywiście, o spłacających złotówkami kredyty wzięte w euro. Jeśli bowiem rata kredytu wziętego w złotych zaczyna być niższa niż rata analogicznego kredytu wziętego w euro, może warto kredyt przewalutować?

Analitycy rynku kredytowego wzięli to zagadnienie na warsztat. I studzą głowy rozpalone pomysłem przewalutowania kredytu. „Przewalutowanie kredytu w euro może się opłacać tylko w nielicznych przypadkach. Dla większości kredytobiorców będzie oznaczało wzrost miesięcznej raty nawet o jedną czwartą”.

To o kredytach w euro. Większość kredytów we franku nie pozostawia wątpliwości, co do opłacalności przewalutowania – rata po takiej operacji może wzrosnąć o połowę lub więcej.
To, czy przewalutowanie kredytu wziętego w euro będzie w ogóle opłacalne, zależy od momentu zadłużania się w euro.
Poczekać na właściwy moment
Generalna zasada mówi, że warto zainteresować się przewalutowaniem, gdy spełnione są dwa warunki: aktualnie oferowane kredyty są oprocentowane niżej niż ten, który spłacamy, a kurs waluty naszego kredytu jest obecnie niższy niż ten w momencie zaciągania pożyczki.
Najwięcej kredytów w euro brano w drugiej połowie 2010 roku (było to ponad 20 procent rynku). Euro natomiast najwyżej notowane było w połowie 2009 roku oraz pod koniec 2011 roku. Kurs euro do złotego przekraczał wówczas 4,50.
– Okres dużej popularności kredytów w euro był jednocześnie czasem niskich marż – przypomina Marcin Krasoń z Open Finance. Aktualne oprocentowanie kredytu z roku 2009 r. to 3,9 proc., z końca 2011 – tylko 2,2 proc. Natomiast przeciętny kredyt w złotych, to dziś prawie 4,4 proc.

Gdzie możemy kupić walutę
Aby przewalutowanie przebiegło jak najmniej boleśnie, warto pamiętać, że istotną częścią kosztów jest tak zwany spread, czyli prowizja banku pobierana przy wymianie waluty. By spłacić kredyt walutowy, trzeba kupić walutę i oddać ją bankowi.

Jeśli uczynimy to w banku kredytującym, najpraw-dopodobniej zapłacimy 3-4 procent. Na szczęście jest możliwość zakupu waluty poza bankiem i wówczas koszty będą niższe – jak wyliczają w Open Finance, można oszczędzić ok. 7-8 tys. zł przy kredycie na 300 tysięcy złotych.

Nawet przy niższym spreadzie (do obliczeń uwzględniono prowizję jednoprocentową) okazuje się, że zmiana waluty z euro na złote zawsze oznaczać będzie, niestety, wzrost raty.

źródło:

mieszkam.gratka.pl




Zobacz również:
Strona internetowa miasta Chocianów

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie