Ewart Sconiers - kiedy wróci do domu?

Ewa Chojna
Ewart Sconiers - kiedy wróci do domu ?Pierwsze ekshumacje odbyły się w 2011 roku. Znaleziono trzy szkielety. Wśród nich nie było amerykańskiego lotnika. Może teraz się uda
Ewart Sconiers - kiedy wróci do domu ?Pierwsze ekshumacje odbyły się w 2011 roku. Znaleziono trzy szkielety. Wśród nich nie było amerykańskiego lotnika. Może teraz się uda Piotr Krzyżanowski
Ewart Sconiers - kiedy wróci do domu? Chłopcy muszą wrócić do domu. Żywi lub martwi. Dlatego Amerykanie od lat szukają w Lubinie szczątków Ewarta Sconiersa

Ewart Sconiers - kiedy wróci do domu?

Porucznik Ewart T. Sconiers był bombardierem w amerykańskim samolocie B-17F, zestrzelonym w 1942 roku nad Francją. Pojmany trafił do obozu jenieckiego w Żaganiu, gdzie razem z nim przebywali amerykańscy i brytryjski oficerowie. Niestety końca wojny Sconiers nie doczekał. Zmarł 23 stycznia 1944 roku w lubińskim szpitalu.

Ewart T. Sconiers został pochowany na przyszpitalnym cmentarzu. Dziś znajduje się tam niewielki park miejski, który po latach, na część Sconiersa nazwano Parkiem Aliantów. Od lat Amerykańscy archeologowie przyjeżdżają do Lubina by znaleźć swojego żołnierza. Przyświeca im dewiza, że każdy chłopiec musi wrócić do domu. Żywy lub martwy. Dlatego takie poszukiwania prowadzone są nie tylko w Polce, ale i na całym świecie gdzie walczyli i umierali amerykańscy żołnierze.

Skąd wiadomo, że właśnie w tym miejscu złożono ciało lotnika? - Zachowały się między innymi zdjęcia z pogrzebu Sconiersa oraz relacje ludzi, którzy brali w nim udział - powiedział nam Marek Łazarz, dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu. - Z obozu w Żaganiu na pogrzeb pojechała delegacja Amerykanów. Wprawdzie pod eskortą, ale byli tam. Znamy również relacje mieszkańców Lubina - dodaje Marek Łazarz.
Osobą, która pomogła w zlokalizowaniu miejsca pochówku jest Maria Saracen, lubinianka, której na początku lat 50. XX w. pewien Niemiec, rdzenny mieszkaniec Lubina, opowiedział o pogrzebie lotnika.

Amerykańscy archeolodzy już są w Lubinie. Po raz kolejny będą przeszukiwać miejsce po starym cmentarzu. W 2011 roku znaleźli trzy szkielety. Jeden z nich należał do starszego człowieka, jego wiek szacowano na 86 lat. Szkielet miał odcięty fragment czaszki, jak po lobotomii. Dwa kolejne szkielety odkryto w bardzo nietypowych pozach. Jednak Ewart T. Sconiers został pochowany z pełnymi honorami, w trumnie. Dlatego szybko okazało się, że wśród odnalezionych szczątek nie ma lotnika.

Wielu Polaków porusza ta historia i oddanie z jakim rodacy szukają swoich bliskich.
- Ewart był wyjątkową postacią - mówi Marek Łazarz. - Od małego chciał być pilotem, ale nie ukończył kursów. Jednak usłyszał o nim cały świat. 21 sierpnia 1942 roku razem z załogą "Jonny Reb" jak nazywali swoją maszynę przyjaciele Ewarta, doszło do powietrznej bitwy nad francuskim Rouen. Drugi pilot samolotu zginął w trakcie ostrzału niemieckich messerschmittów. Pierwszy pilot też został postrzelony. Przeżył, jednak nie mógł sterować. To właśnie Sconiers dopadł do steru i bezpiecznie sprowadził maszynę na ziemię. Lotnik został odznaczony Distinguished Service Cross - Krzyżem za Wybitną Służbę - drugim najwyższym odznaczeniem w armii amerykańskiej.

- Wokół śmierci Sconiersa jest wiele kontrowersji - przyznaje dyrektor Łazarz. - Z tego co wiemy będąc w obozie w Żaganiu upadł. Prawdopodobnie coś mu się wbiło w ucho. Uraz był poważny. Po jakimś czasie koledzy zauważyli, że zaczyna się dziwnie zachowywać. Niemieccy lekarze zdiagnozowali u niego schizofrenię. Jego stan był na tyle poważny, że przewieziono go do Lubina.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie