Sport to zdrowie?

Małgorzata Szymańska
Sport to zdrowie? Rozmowa z dr n. med. specjalistą medycyny sportowej Stanisławem Michalskim
Sport to zdrowie? Rozmowa z dr n. med. specjalistą medycyny sportowej Stanisławem Michalskim MSZ
Sport to zdrowie? Kiedy sport przestaje być zdrowy? Gdzie znajduje się granica wytrzymałości naszego organizmu? Jak uprawiać sport, by sobie nie zaszkodzić? Na te i inne pytania w świetle niedawnych wydarzeń spróbujemy odpowiedzi poszukać w rozmowie z dr n. med. Stanisławem Michalskim

Śmierć jest wpisana w nasze życie, tak jak narodziny czy starość. Zawsze nas zaskakuje i ciężko się jest do niej przygotować. Oburza nas śmierć dziecka, wyprowadza z równowagi śmiertelny wypadek, zadziwia, gdy na trasie zawodów umiera sportowiec. A przecież sport to zdrowie, mówimy. Dlaczego więc nawet ci, którzy prowadzą zdrowy tryb życia, giną tak nagle i niespodziewanie?

Sport to zdrowie?

Tegoroczny Maraton MTB w Obiszowie koło Polkowic, zapamiętany będzie nie ze względu na rekordową frekwencję, tylko z powodu śmierci jednego z zawodników. Trudów sportowej rywalizacji nie wytrzymał prezes klubu Kwisa Lubań. 60-letni zawodnik nagle zasłabł, osunął się z roweru i stracił przytomność. Pomimo faktu, że tuż za nim jechał ratownik medyczny i natychmiast podjęta została akcja reanimacyjna, mężczyzny nie udało się uratować. W przeszłości, około 10 lat temu, ten doświadczony zawodnik przeżył inny, bardzo rozległy zawał serca, który doprowadził do poważnego osłabienia mięśnia sercowego. Wskutek podjęcia dużego wysiłku fizycznego podczas tego wyścigu, doszło do kolejnego zawału, którego mężczyzna, tym razem nie przeżył.

W ubiegłym roku podczas eliminacji do Biegu Wulkanów, jednego z najtrudniejszych biegów ekstremalnych w Polsce, zmarł nagle 36-letni zawodnik, mieszkaniec gminy Długołęka. Tuż po przekroczeni linii mety padł na ziemię. Mimo przeprowadzonej przez ratowników i pracowników pogotowia reanimacji zawodnik zmarł. Również w tym wypadku okazało się, że mężczyzna w wieku 19 lat przeszedł zawał.

Sport to zdrowie?

Kto ponosi za to odpowiedzialność? Organizator czy zawodnik? Zwykle regulamin tego typu imprez sportowych zobowiązuje wszystkich uczestników do podpisania oświadczenia o swoim stanie zdrowia oraz o tym, że w zawodach biorą udział na własną odpowiedzialność.

W czym więc dopatrywać się przyczyn tragicznych wypadków? W braku doświadczenia uczestników? Bywa, że amatorzy nie znają swoich możliwości, nie potrafią dostosować się do warunków atmosferycznych, co kończy się np. odwodnieniem. A może w nadmiernej ambicji? Często spotyka się zawodników, którzy ledwo już biegną, ale za wszelką cenę chcą pokonać dystans o kilka minut szybciej. Zejście z trasy dla wielu jest upokorzeniem.

Jak zatem jest z tym sportem? Uprawiać go czy nie uprawiać? I kiedy należy powiedzieć stop? - zapytaliśmy specjalistę, ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowej i Ortopedii Szpitala im. Jonstona w Lubinie. - Sport to zdrowie, oczywiście. Tylko w odpowiedniej formie i dawce - mówi Stanisław Michalski dr n. med. specjalista ortopedii - traumatologii i medycyny sportowej. - Odpowiednio dobrany do wieku i możliwości naszego organizmu - dodaje lekarz.

- Kiedy przekraczamy możliwości naszego organizmu, on zaczyna się buntować - mówi Stanisław Michalski. - A jak poznamy, że przekroczyliśmy próg naszych możliwości? Kiedy w trening wkładamy ten sam wysiłek, a efekt jest znacznie gorszy, a przy tym szybciej się męczymy. Wówczas powinien być to dla nas znak, że jak najszybciej trzeba się przebadać - dodaje specjalista medycyny sportowej.

Gdy postanawiamy zmienić swój tryb życia na bardziej aktywny, wybieramy bieganie, ewentualnie jazdę na rowerze. Te dyscypliny nie wymagają dużych nakładów finansowych. Jednak należy zerwać z mitem, że biegać każdy może. Bieganie to dyscyplina wytrzymałościowa, tak jak kolarstwo. Obie formy ruchu obciążają układ krążenia, układ mięśniowy. To właśnie w sportach wytrzymałościowych najbardziej narażone jest serce - nasz najważniejszy mięsień. Zarówno intensywne bieganie, jak i wzmożona jazda rowerem nie są wskazane przy nadciśnieniu i cukrzycy typu drugiego, która ujawnia się w wieku dorosłym.

- Często sportowcy amatorzy dbają o dobry jakościowo sprzęt, zapominając o własnym zdrowiu - mówi dr n. med. Stanisław Michalski z RCZ Lubin.

Nie oznacza to oczywiście, że zniechęcamy Was do uprawiania joggingu czy rzucenia w kąt rowerów. Chcemy tylko Was uczulić i zwrócić uwagę na występujące zagrożenia. Umiar wskazany jest we wszystkim. - Każdy ruch jest naturalną formą terapii, leczenia, jak mawiał Hipokrates - mówi Stanisław Michalski.

Uprawianie sportu amatorskiego nie wymaga od nas wykonywania specjalnych badań. Tym bardziej, że większość z nas pracując na co dzień, poddaje się przynajmniej raz w roku badaniom okresowym. Takie podstawowe parametry potrafią dużo powiedzieć o stanie naszego zdrowia i ewentualnych ograniczeniach. Jednak, kiedy zaczynamy sport uprawiać bardziej intensywnie, powinniśmy wtedy rozważyć kontrolę lekarską. - Jeżeli amatorskie treningi zmieniają się pod względem czasu i zaangażowania, jeżeli dochodzą do kilkudziesięciu godzin tygodniowo, wówczas warto pomyśleć o sobie, jako o zawodowcu - radzi specjalista medycyny sportowej. - Oprócz morfologii czy moczu, warto też wykonać dodatkowe badania jak EEG czy spirometrię - wylicza doktor Michalski.

Poza tym każda dyscyplina sportowa, uprawiana zawodowo podlega restrykcyjnym normom zdrowotnym i zdeterminowana jest konkretnymi badaniami. Formę ruchu wybierajmy więc nie ze względu na panującą modę, lecz ze względów zdrowotnych.

Sport to zdrowie?

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie